Porządek Mszy Św.

NIEDZIELA: Bolechowo-Osiedle, ul. Obornicka 20                
8:00 Dorośli |  9:30 Młodzież  |  11:30 Rodzina

Bolechowo-Osiedle, ul. Obornicka 20                                       
19:00  Poniedziałek, Wtorek, Czwartek, Piątek
08:00  Środa

Bolechowo, ul. Szkolna                                      
18:00  Sobota 

Wspomóż budowę naszego kościoła: Galeria:
Galeria
więcej Szybki kontakt:

bolechowo@archpoznan.pl

Jeśli  po trzech dniach nie odpowiem na wiadomośc  (natłok maili) wówczas proszę o kontakt w biurze parafialnym lub po jakiejkolwiek Mszy świętęj. Dzięki za wyrozumiałość. 

ks. Remigiusz Kobusiński
Tel. 61 812 60 94

Kalendarz:
 
XXIX Niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Jana Kantego
20 października 2019r.

Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa
Hity z internetu
Czytelnia:

6 grudnia. Święty Mikołaj.

813mikolaj.jpg814Mikołaj.jpgŚwięty Mikołaj od wieków kojarzy się z tym co najwartościowsze w człowieku: dobrocią, wrażliwością na potrzeby bliźniego, nieograniczoną hojnością i gotowością do służby.
Ojciec Święty Jan Paweł II nazwał św. Mikołaja "patronem daru człowieka dla człowieka" - daru, jaki winniśmy składać bliźnim swoim sercem, pamięcią i troską bynajmniej nie jedynie z okazji 6 grudnia, ale na co dzień. Dokumenty historyczne dotyczące świętego Mikołaja, jego życia i działalności są bardzo skąpe. Niewielka ilość autentycznych informacji na jego temat chętnie była uzupełniana kolorowymi szczegółami legend. To co na jego temat później napisano, zaczerpnięte zostało w większości z pięknych baśni lub biografii innych postaci. Nie umniejsza to jednak faktowi, że choć postać św. Mikołaja obrosła w liczne legendy, jest on postacią na wskroś historycznie autentyczną.


Święty Mikołaj, późniejszy biskup Miry (obecnie Demre) urodził się w Patarze w Licji (na terenie dzisiejszej Turcji) ok. 270 roku. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, którzy gorąco prosili Boga o potomstwo. Od najmłodszych lat Mikołaj wyróżniał się pobożnością. Był także bardzo wrażliwy na niedolę bliźnich. Ponadto okazał się bardzo pilnym i zdolnym uczniem. Duży wpływ na jego wychowanie i duchowość miał jego stryj, biskup Miry, z rąk którego nasz święty otrzymał święcenia kapłańskie.


816mikolaj4.jpgHojny cudotwórca - gorliwy obrońca wiary

Jako, że rodzice mieli znaczny majątek, toteż po ich śmierci nasz święty chętnie dzielił się nim z potrzebującymi. Gdy pewien mieszkaniec Patary utracił swój dobytek, a jego trzem córkom groziło zejście na złą drogę, Mikołaj wziął mieszek ze złotem i wrzucił go przez okno do domu tego człowieka. Najstarsza córka wyszła dzięki temu za mąż. Podobnie uczynił też wobec dwóch pozostałych panien. Dlatego św. Mikołaj często przedstawiany jest na obrazach z trzema mieszkami lub trzema złotymi kulami.

Kiedy został wybrany na biskupa Miry, zdobył serca wiernych nie tylko gorliwością duszpasterską, ale także wielką troską o ich potrzeby materialne.
  
Dobro i cuda, które czynił, przysparzały mu jeszcze większej chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Miry na karę śmierci za jakieś w gruncie rzeczy niezbyt groźne wykroczenie, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by wyprosić dla swoich wiernych ułaskawienie. Innym razem Mikołaj kierowany gorącą pobożnością i nabożeństwem do Męki Pańskiej postanowił odbyć pielgrzymkę do Jerozolimy. W czasie podróży morskiej pielgrzymów zaskoczyła wielka burza. Wydawało się, że statek zatonie. Marynarze zaczęli prosić Mikołaja o wstawiennictwo do Boga. Święty Mikołaj wzniósł oczy ku niebu, burza uciszyła się i statek ocalał. Kiedy zaś spadł z pomostu marynarz, Mikołaj wzywając imienia Boga wskrzesił go z martwych. Te wydarzenia sprawiły, że św. Mikołaj jest czczony także jako patron marynarzy.

 Prowadzony łaską Bożą w czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Tradycja głosi, że święty biskup Miry wskrzesił trzech młodych ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że nie uregulowali należności. Trawiła go troska o zbawienie dusz grzeszników. Wielu złodziei skłonił do skruchy i zmiany życia, a także do zwrotu zagarniętych kosztowności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie św. Mikołaja podaje, że w czasie prześladowań, jakie wybuchły za cesarzy Dioklecjana i Maksymiana nasz święty został uwięziony (niektóre źródła podają, że został wypędzony). Uwolniony został dopiero na mocy edyktu mediolańskiego w roku 313. Dwanaście lat później św. Mikołaj uczestniczył w pierwszym soborze powszechnym w Nicei, na którym został potępiony arianizm. Mikołaj miał wtedy spoliczkować heretyka Ariusza. 
 
817mikolaj5.jpgW gronie świętych
 
Po   długich latach błogosławionych rządów i świątobliwego życia biskup Mikołaj odszedł po zasłużoną nagrodę do domu Ojca 6 grudnia najprawdopodobniej w roku 346 (choć niektóre źródła podają przedział między latami 345 a 352). Ciało świętego zostało pochowane w Mirze, gdzie spoczywało do 1087 r. 9 maja tegoż roku zostało przewiezione do włoskiego miasta Bari. 29 września 1089 roku papież bł. Urban II uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci. Do dziś dwa razy w roku - 9 maja i 6 grudnia - w Bari obchodzona jest uroczystość ku czci św. Mikołaja. Pierwsza jest na pamiątkę sprowadzenia z Miry jego relikwii, druga - w dzień jego śmierci.
 
Święty Mikołaj nie przestał czynić cudów także po śmierci. Według św. Jana Chryzostoma z kości świętego wydobywał się pachnący płyn o właściwościach leczniczych, zwany "manną". Biskup Miry zaczął odbierać cześć należną świętym zaraz po śmierci, jednak najstarsze ślady jego kultu napotykamy dopiero w VI wieku, kiedy to cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu na cześć świętego jedną z najwspanialszych bazylik. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w IX wieku. Papież św. Mikołaj I Wielki ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. W całym chrześcijańskim świecie święty biskup Miry miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisał: "Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci".
 
Warto odnotować, że w XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg. Z czasem w Polsce - jak i w całym świecie - rozpowszechnił się zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami albo w samo święto (6 grudnia), albo "na gwiazdkę". Św. Mikołaj był czczony również w Polsce jako opiekun pasterzy, chroniący trzodę przed drapieżnymi zwierzętami. Dlatego każdego 5 grudnia pasterze pościli, a w sam dzień świętego Mikołaja zamawiali nabożeństwa w intencji opieki nad zwierzętami domowymi.


 815mikolaj2.jpgŚw. Mikołaj w ikonografii

W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w stroju biskupa rytu łacińskiego lub greckiego. Czasem ukazywany jest też jako: młody mężczyzna wrzucający trzy złote kule w okno trzech biednych dziewczyn; przywracający życie niesłusznie powieszonemu człowiekowi; ratujący rozbitków z wraku statku; wskrzeszający troje dzieci; jako noworodek chwalący Boga. Jego atrybutami są m.in.: anioł z mitrą, chleb, trzy złote kule na księdze lub w dłoni, pastorał, księga, kotwica, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów.
 
Szczególną czcią otaczany jest w Bari, Monserrat i w Rosji. Jest także patronem m.in. Grecji, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.

* * *

Taka jest prawdziwa historia świętego Mikołaja. Gorliwego pasterza, hojnego dla wszystkich potrzebujących. Biskupa o dobrym sercu i twardej postawie względem błędu. Trzymającego nie tylko "mieszek ze złotem", lecz także pastorał. I - co niemniej ważne - pochodzącego z Azji Mniejszej, a nie zimnej, leżącej za kołem polarnym Laponii.

 

 


 

CIEKAWOSTKA

 

Jeden ze znanych miejskich mitów mówi, że świętego Mikołaja wymyślili właściciele marki Coke na potrzeby świątecznej kampanii reklamowej. Pewnie wielu ludzi jest przekonanych o słuszności tej historii, jednak prawda o świętym Mikołaju jest nieco mniej atrakcyjna i niestety, mało medialna.

Według tradycji chrześcijańskiej święty Mikołaj był biskupem z Miry, położonej na terenie dzisiejszej Turcji. Podobno dobroczynny duchowny wybawił trzy córki zubożałego mieszczanina od sprzedania ich do domu publicznego. Pewnej nocy wrzucił przez komin ich domostwa wypchane pięniędzmi sakiewki, które wpadły do pończoch i trzewiczków, umieszczonych przy kominku w celu wysuszenia. Tak narodziła się historia najhojniejszego świętego w dziejach świata.

Początkowe wizerunki świętego Mikołaja przedstawiały go jako szczupłego, wysokiego mężczyznę w biskupich szatach. Niektóre prezentowały wychudzonego elfa lub złośliwego, przerażającego gnoma. Za twórcę współczesnej postaci pulchnego, rumianego Mikołaja uznaje się Haddona Sundbloma - rysownika, który na zamówienie firmy Coca-Cola, zmienił wyobrażenie całego świata o tym najsłynniejszym świętym.

W latach 20. XX wieku Cola uważana była za napój odpowiedni jedynie na upalne, letnie dni. Gdy nadchodziła zima, firma odnotowywała ogromne spadki sprzedaży, dlatego postanowiła rozpocząć kampanię reklamową, która miała skłonić konsumentów do kupowania słynnego, brązowego napoju także zimą. Kampania ruszyła w 1922 roku z hasłem: „Thirst knows no season”.

 

Z okazji Bożego Narodzenia 1931 roku Coca-Cola postanowiła wprowadzić na rynek butelki z wizerunkiem popularnego symbolu świąt   – św. Mikołaja. Zwróciła się więc do ilustratora, pochodzącego z Chicago, Haddona Sundbloma. Ten zainspirował się wierszem Calrka Moore’a z 1822 roku pt. „A Visit from St. Nicholas” i przez 33 lata, aż do 1964 roku stworzył ponad 40 oryginalnych olejnych obrazów z wizerunkiem starszego, sympatycznego świętego z białą brodą i sporym brzuszkiem. Reklamy Coca-Coli przedstawiały Mikołaja ubranego w czerwony strój, rozdającego zabawki, bawiącego się z dziećmi i podkradającego z domowych lodówek zmrożone butelki Coca-Coli.

Jak widać pomysł był na tyle dobry, że nadał Coca-Coli renomę napoju, bez którego wielu ludzi nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia. Czerwone butelki goszczą na  świątecznych stołach w wielu domach na całym świecie – obok karpia, piernika, kaczki czy makowca.

Przez wiele lat po śmierci Haddona Sundbloma Coca-Cola przygotowywała świąteczne kampanie reklamowe wykorzystując jego pomysł i robi to do dnia dzisiejszego. Wizerunek stworzony przez artystę zakorzenił się w zbiorowym wyobrażeniu tak trwale, że na dzień dzisiejszy nie sposób byłoby wypromować
inny obraz świętego Mikołaja.

W tym roku słynny Coca-Cola’s Santa Claus obchodzi 80. rocznicę istnienia i nadal ma się dobrze. Obecnie jest nie tylko symbolem Bożego Narodzenia, przyjacielem dzieci i wrogiem rodzicielskiej kieszeni, ale także, obok Madonny i Michaela Jacksona – symbolem popkultury, który skutecznie broni swój podeszły wiek oraz bujne krągłości w dobie rygorystycznego kultu młodości oraz wychudzonej, androgenicznej sylwetki. Tak właśnie działa magia świąt.

 

WIADOMOŚCI24.PL

wstecz

e-parafia
Menu